your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Esme Esme napisał(a) o Wielka Szóstka (5)

Fajnie, że docenia się tu nerdów, ale jest coś zdecydowanie perwersyjnego w rozwiązaniu fabularnym, w którym robota stworzonego z myślą o opiece i dobrostanie wciska się w zbroję, uczy karate i używa do walki. A potem tłumaczy się, że tego właśnie by chciał jego twórca, bo przecież nawalanie jest w słusznej sprawie. Sorry, nie kupuję.

.

To jest ukryty przekaz promujący antyszczepionkowstwo! Niby do leczenia, ale... W sumie, to każdy film dla dzieci (każdy film w ogóle!?) jest w jakiś sposób perwersyjny ;) Weźmy taką "Krainę lodu", klasyczny przykład hikikomori :)

Naprawdę nie rozczulił Cię pomysł rodem z "Niezwyciężonego" w filmie dla dzieci?

.

Nabijasz się, a to wcale nie jest śmieszne. "Kraina lodu" jest o wychodzeniu z izolacji. I w ogóle bajki dla dzieci przeważnie kończą się jakimś powrotem do normalności, wyzdrowieniem, przywróceniem równowagi. W tym wypadku chodzi o pogodzenie się ze śmiercią brata, który, kiedy żył, próbował wybić Hiro z głowy bitwy robotów i skłonić do pracy naukowej. No i fajnie, pogodzenie się ze śmiercią przychodzi, ale refleksja nad sobą nie bardzo. Dla mnie zakończenie, w którym najlepsze mózgi w mieście decydują się na życie polegające na bieganiu w trykotach i rozwalaniu mord, jest przykre. I mentalność, która stoi za tym filmem, i która wyżej ceni działalność bohatera w masce od pracy konstruktora/naukowca, też jest przykra. Może pierniczeję po prostu.

.

Myślę, że studenci polskich politechnik, gdyby mieli takie możliwości techniczne, pierwsze co by zrobili to przebrali się w trykoty i zajęli tłuczeniem mord ;) Esme, mylisz się, powiadam Ci. W "Wielkiej Szóstce" nie ma alternatywy rozłącznej naukowiec v superbohater, jest koniunkcja. To superbohaterscy naukowcy, więc jak dodamy jeden do jednego, to, sorry, ale zamaskowany naukowiec z mocami > zwykły konstruktor.

.

Najlepsi studenci polskich politechnik - gdyby mieli taką kasę i możliwości, jaką oferowała ta szkoła dla nerdów? Przypuszczam, że wątpię.

Ja też lubię Iron Mana, ale c'mon, naukowiec w pelerynie musi się naprawdę narobić, żeby jego działalność superbohaterska wyszła per saldo na plus. Jak ktoś nie ma supermocy, zwykle polega na przewadze technologicznej, co oznacza, że musi zatrzymać tę technologię dla siebie. I cały swój wysiłek twórczy poświęca na konstruowanie sprzętu szpiegowsko-bojowego etc., zupełnie jakby wszystkie inne problemy ludzkości poza waleniem się wzajemnym po mordzie nie były istotne.

No, ale OK. W "Wielkiej szótce" nauka i tak jest głównie po to, żeby móc się popisywać, więc faktycznie naukowiec w pelerynie to już awesomeness overload. :P

.

Wiem, że po latach, ale bajki nadrabiam dopiero teraz, więc skomentuję. Nie pierniczejesz Esme; w pełni się z Tobą zgadzam. Każdy, nawet najbardziej niedorzeczny film, musi mieć zachowaną wewnętrzną logikę. W tym jest z nią kompletnie na bakier, bohater się zupełnie nie rozwija, nie przechodzi żadnej przemiany, mimo że się sugeruje że powinien itp itd. Niby z potencjałem a równocześnie była to jedna z najgłupszych bajek, jakie w ostatnim czasie widziałem (a trochę oglądam ;))

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook