Profil użytkownika Esme

Magicy (2015)

Kreatywna adaptacja (w sumie lepsza od książki) i wielce przyzwoity serial. Trzeba mu tylko dać te parę odcinków na rozruch. 4 sezon jakby trochę słabszy, ale pierwsze 3 można śmiało polecić fanom Harrego Pottera, który dorośli i są zgorzkniali, bo nie dostali sowy z Hogwartu.

Jak zerwać z chłopakiem i przeżyć

Dzięki za dobre słowo. :) Te filmy DCU niestety takie są, że faktycznie przypominają zbiory teledysków. Nie wiem, po co w to brną. A Robbie myślę że po prostu dobrze się czuje w tej roli.
Doktor Sen (2019)

Jakby to była po prostu ekranizacja kolejnego Kinga, to jeszcze bym jakoś przeżyła. Facet jaki jest, każdy wie. Ale tego jebania filmu Kubricka to nie mogę znieść. Niech się Flanagan i jego koledzy oglądają teraz przez ramię, bo Stanley bankowo wstanie z grobu i łeb jednemu z drugim urwie. Może Ewana oszczędzi, bo gość naprawdę robi co może.

Narzeczona diabła (1968)

Raczej dla koneserów, którzy lubią horrory Hammera. No i Christopher Lee - może nadejdzie dzień, kiedy nie dam za jego obecność dodatkowej gwiazdki, ale to nie będzie dziś.

Platforma (2019)

Nie ma tu szczególnego ładu ani składu jeśli chodzi o świat przedstawiony czy postęp akcji, ale dobra metafora nie jest zła.

Esme opublikował(a) recenzję filmu: Esme

Sala samobójców. Hejter (2020)

Nowy film Jana Komasy będzie zapewne podobnym przypadkiem, co Kler Smarzowskiego - zapewni widzom przeżycia w kinie, jak i poza nim, choć może na trochę mniejszą skalę. Przez tych 9 lat, które minęły od
Esme opublikował(a) recenzję filmu: Esme

Contagion: Epidemia strachu (2011)

Jeszcze zanim zobaczymy pierwsze ujęcie, słyszymy kaszel. Tak zaczyna się Contagion Stevena Soderbergha - film o globalnej epidemii wirusowej. Nakręcony 9 lat temu, ale, poza paroma kwestiami kosmetycznymi,
Esme skomentował(a): Esme

Why so serious?

Nom ja się zgadzam, że tam jest dużo rzeczy kapitalnych, tyle że dla mnie to się właśnie nie broni jako całość. To jest prosty, toporny film, który udaje, że jest skomplikowany i uchodzi mu to na sucho z powodu tych zalet aktorsko-technicznych i paru ekstra scen. A do dobrego kina psychologicznego to już mu w ogóle daleko. Gdyby nie miał tych pretensji (które są widoczne w samej jego materii, nie tylko shitstormach wokół niego), pewnie przyjęłabym go lepiej.
Esme opublikował(a) recenzję filmu: Esme

Ptaki nocy (I fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) to kolejny po Jokerze film ze stajni DC, w którym ci najwięksi superbohaterowie są raczej tłem, niż osią fabuły. Nie jest to zresztą jedyna cecha,
Stalowy gigant (1999)

Widziałam już wiele podobnych filmów, bo to przecież taki "E.T." z wielkim robotem. Tyle, że animacja starzeje się dużo lepiej i wspaniały design stalowego giganta wciąż jest zachwycający, podczas gdy ET trąci mapetem. Poza tym ujmuje mnie wpleciony w tę opowieść stanowczy pacyfizm. Dzisiejsze dzieci nie odczytają już zawartych tu odniesień do zimnej wojny i atomowej grozy. Nawet nie wiem, czy dzieci w tym 1999 roku, z którego pochodzi "Iron Giant", były w stanie je odczytać. Jednak wezwanie do moralnej refleksji pozostaje aktualne. Bo faktycznie - po co być militarystycznym potworem, skoro można zostać cywilnym bohaterem?

Irlandczyk (2019)

Mafijne sagi Scorsese to nie do końca moje kino, więc ósemki z tego nie będzie, ale nie da się ukryć, że stare dranie jeszcze potrafią. Ogląda się to wyśmienicie i widać, że reżyser aktorzy świetnie się dogadują - potrafią skonstruować z tego materiału fenomenalne sceny komediowe (kiedy samiec alfa Hoffa musi kogoś pierwszy raz w życiu o coś poprosić) i mrożącą krew w żyłach brutalność, a znajdzie się miejsce i na refleksję. Warto poświęcić ten czas.

Color Out of Space (2019)

Daję 6/10, bo mam słabość do takich filmów, i nie mogę pogardzić efektowną ścieżką dźwiękową oraz psychodeliczną oprawą wizualną. Ale niestety jako całość to raczej typowe Nocne Szaleństwo - Cage początkowo jakoś nad sobą panuje, ale widać, że coraz bardziej ponosi go własna melodia, gryząca się z (chyba jednak poważną) całością. Opowiadanie Lovecrafta z lat 20 XX wieku to niewdzięczny obiekt ekranizacji, bo od tego czasu nakręcono miriadę filmów opartych na podobnym schemacie fabularnym. Nie pomaga też skrócenie czasu akcji - wydatną częścią grozy oryginału była normalizacja dziwnych okoliczności, jaką uprawiają bohaterowie. No, ale w XXI wieku pewnie nie da się inaczej. Pod coś mocniejszego film nadaje się idealnie, ale na trzeźwo sprawia pewne trudności.

Na noże (2019)

Solidne kino rozrywkowe z obsadą, która bawi się równie dobrze jak widz. Zwłaszcza Craig folguje sobie bez ograniczeń, tworząc ekscentrycznego detektywa z jeszcze bardziej ekscentrycznym akcentem. Przemyślany scenariusz, galeria paskudnych typów, kryminalna zagadka. Można wymagać więcej, ale po co?

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (2019)

JJ Abrams próbuje ugłaskać toksyczny fandom, który eksplodował po "Ostatnim Jedi". Robi to bez wielkiego wdzięku. Oszczędza na rozwoju postaci, wpycha na siłę obsadę starej sagi, ciąga młodych bohaterów po galaktyce bez większego ładu i składu. W rezultacie naprawdę świetni aktorzy się marnują (biedny Driver...), a widz jest jednocześnie znudzony i przestymulowany. Mogę posiedzieć w kinie na tych Gwiezdnych Wojnach i je obejrzeć, bo co mi tam. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - to jest bardzo droga ekranizacja niezbyt zbornego fanfiku.